Rodzina Asklepiadaceae
-trojeściowate
-Podrodzina Asclepiadoideae
-trojeściowe
-Plemię Ceropegieae
-Rodzaj Ceropegia
Miejsce występowania
Ceropegii jest ok. 160 - 200 gatunków, z których 70 uważa się za sukulenty. Ceropegie można znaleźć praktycznie w wszystkich strefach klimatu gorącego
I tak np.:
Ceropegia armandii, Ceropegia petignatii - Wyspy Kanaryjskie, Madagaskar (szczególnie oryginalny pokrój rośliny )
Oczywiście nie wyczerpuję w tym miejscu wszystkich stanowisk naturalnych ceropegii.
Budowa
Ceropegie są roślinami o bardzo zróżnicowanej budowie łodygi i kwiatów . Przeważają jednak o pokroju pnączy lub prawie pnączy, jednak są również o łodygach wzniesionych (C. fusca, C. dichotoma) jak i płożących się gruboszowatych wyglądem zbliżonych do stapelii (C. cimiciodora C. simonae).
Na łodygach znajdują się listki, jednak poza kilkoma wyjątkami, nie mają one charakteru ozdobnego częstokroć są mocno zredukowane i krótkotrwałe na roślinie.
Kwiaty ceropegii mają bardzo specyficzną budowę chociaż są jak wszystkie trojeściowate zbudowane na planie pięcioramiennej gwiazdy. Jednak u ceropegii przybierają bardzo finezyjne kształty. Nawet paki kwiatowe już są ozdobą. Górna część płatków korony u większości ceropegii jest zrośnięta z sobą w ażurowy sposób przechodząc ku dołowi w zwęża się w rurkę , aby następnie utworzyć rozdętą bańkę ochraniającą słupek i pyłkowiny wraz tarczkami pylników o klejącej konsystencji. Nie jest to jednak reguła, gdyż kwiaty C. stapeliformis, czy też C. devecchii maja kwiaty u góry otwarte.
Bardzo ciekawy jest proces zapylania u ceropegii, otóż w szyjce kwiatu znajdują się włoski pochylone do dołu, co ułatwia owadom torowanie sobie drogi do rozszerzonej bulwiasto podstawy. Wydostanie się z takiej pułapki staje się jednak problemem, ponieważ włoski rosnące ku dołowi umożliwiają ruch w jednym kierunku i ciężko jest je odgiąć w drugą stronę. Do szamoczących się owadów przyklejają się pylniki i jeśli owad wcześniej odwiedził inną roślinę to następuje przekazanie pyłku na znamię (o ile jest dojrzałe co następuje po ok. 3 dniach) dochodzi do zapłodnienia, czego efektem są nasiona umieszczone w podwójnych równowąskich torebkach ( bliźniacze rożki), które są znakiem firmowym wszystkich trojeściowatych. Uzyskanie jednak nasion w uprawie domowej jest jednak bardzo ciężkie czasami się udaje takie torebki nasienne uzyskać u stapeliowatych gdzie proces zapylenia jest dalece prostszy .
Uprawa
Hodowla ceropegii nie przysparza większych trudności, jeżeli się uważa, na to że grubo mięsiste Ceropegie potrzebują mniej wody niż te cieńsze. Za to podlewa się obficie z dodatkami nawozowymi przez całe lato co dwa - trzy tygodnie. Stężenie nawozów powinno być o połowę niższe niż dla innych roślin kwitnących. Moje ceropegie podlewam nawozem do pelargonii. Substrat do uprawy ceropegii to mieszanka ziemi kompostowej z dodatkiem b. drobnego torfu, piasku akwarystycznego i niewielką ilością pyłu glinianego. W przypadku ceropegii typu C. stapeliformis, C.cimiciodora stosuję dokładnie taką mieszankę jak do kaktusów (bez torfu).Muszę się przyznać do porażki w uprawie ceropegii o formie kaudeksowej(mam tu na myśli C. multiflora. C. rendallii). Nie wiem gdzie popełniam błąd, ale po 2-3 latach uprawy rośliny te, albo zagniwają lub zasychają po wydaniu pędów nadziemnych. Pnące gatunki rozciąga się wysoko na drutach czy szpalerach oraz różnego rodzaju drabinkach. Wiszące ceropegie tworzą śliczne ample.
Uwaga – Ceropegie pochodzące z Wysp Kanaryjskich (C. fusca, C. dichotoma ) - mają inny cykl wzrostu niż pozostałe rośliny. Zaczynają wegetację po rozpoczęciu ogrzewania mieszkań i rosnąć w okresie zimowym.
Latem rośliny te lubią temperaturę do 23-27 ˚C, oraz jak najwięcej świeżego powietrza. W zimie większość Ceropegii najlepiej znosi temperaturę od 10-12 ˚C, przy podlewaniu minimalnym. Nie znoszą przeciągów i gwałtownych zmian temperatury.
Rozmnażanie
Rozmnażanie udaje się łatwo za pomocą nasion, sadzonek czy też odkładów tak naziemnych jak i powietrznych.
Sadzonkowanie - Najbardziej optymalny termin jest od początku maja do końca lipca. Tniemy sadzonki z dwoma lub trzema parami liści, najlepiej jeśli mają na łodydze zaczątki korzeni, co zdarza się u ceropegii często. Zagłębiamy w ziemi, natomiast jeśli ceropegia posiada bulwki to układamy je na powierzchni substratu lub ew. zagłębimy do 1/3.
Odkład naziemny - wtedy pęd z rośliny matecznej przyginamy do drugiej doniczki wypełnionej pisakiem z torfem w proporcjach 50% ( dobrze gdy na pędzie już istnieją korzenie powietrzne ) i przyciskamy go do substratu kamieniem lub haczykami z drutu miedzianego.
Odkład powietrzny - na pędzie rośliny matecznej z korzeniami powietrznymi robimy „cukierek” z folii aluminiowej wypełnionej torfem wymieszanym z piaskiem i utrzymujemy w stanie lekko wilgotnym do czasu, aż nowe korzonki poprzerastają substrat i wtedy nową roślinę odcinamy i przenosimy do nowej doniczki.
C. sandersonii, C. ampliata, C.radicans - bez problemu mogą być ukorzeniane w wodzie .
Rozmnażanie generatywne z nasion jest możliwe i czasami niektóre centra ogrodnicze oferują nasiona ceropegii. Wysiewamy na bardzo luźny substrat nie przykrywając nasion. W pierwszym roku po wschodach nie pikujemy, dopiero robimy to gdy rośliny przejdą niewielki okres suszy i odpoczynku.
Choroby
Ceropegie praktycznie nie chorują .Tak jak w przypadku hoyi mogą to być choroby fizjologiczne typu poparzenia i korkowacenia. Zdarzają się jednak, czego nie obserwowałem u hoyi, choroby typu wirusowego. Na liściach czy też zielonych łodygach występują odbarwienia, zanik chlorofilu. Jedynym rozsądnym wyjściem jest wtedy, bez względu jak jest to cenna dla nas roślina, wyrzucenie jej z kolekcji.
Szkodniki
Ceropegie są atakowane przez pospolite szkodniki tj. mszyce, oraz bardzo mocno dziesiątkowane przez przędziorki (czerwone pajączki), zdarza się też hobbystom „zdobyć” tarczniki przy okazji zakupów roślin z kwiaciarni lub podarunków od znajomych. Wszystkie te szkodniki najlepiej kontrolować i zwalczać za pomocą środków owadobójczych o działaniu systemicznym. Można też stosować alkohol (w mniejszym lub większym rozcieńczeniu) lub roztwór szarego mydła. Oba te środki jednak uważam za mało skuteczne w przypadku większego zbioru roślin.
Tekst: Michał Kaczko
Zdjęcia: Michał Kaczko
Wykonanie: Paweł Lipowicz